poniedziałek, 7 lutego 2011

Wspólnota HESED

Hesed - to „miłosierdzie prawe, sprawiedliwe”, Bóg okazuje je tym, którzy Go znają (por. Ps 36, 11; 40, 11; 143, 11nn), ale powinno być ono także przymiotem każdego dobrego władcy (por. Iz 16, 5). Sprawiedliwość i miłosierdzie to dwie cnoty potrzebne do nawrócenia. Przymiotem Boga jest hesed jeshűa, miłosierdzie zbawiające, posiadające moc zbawczą (por. Ps 13, 6). Kiedy Pan odbierze swoje miłosierdzie (hesed), ustaje życie i pokój.Modlitwa spontaniczna. Rzecz najbardziej typowa dla grup charyzmatycznych. Uczestnicy stoją lub siedzą w kręgu, modląc się równocześnie lub na przemian wypowiadając słowa uwielbienia, dziękczynienia i prośby. Wszystko to przeplatane jest piosenkami i tzw. modlitwą w językach, polegającą na uwielbianiu Boga głosem, jak gaworzące dziecko. Najważniejszym momentem modlitwy jest odczytanie kilka razy przygotowanego fragmentu Pisma Świętego. Po chwili ciszy następuje tzw. echo Słowa; zebrani odpowiadają na przeczytany fragment mówiąc, jak odnosi się on do ich życia.

Grupy dzielenia. Członkowie wspólnoty podzieleni są na mniejsze grupy, które mają własne spotkania. Jest to czas dzielenia się doświadczeniami z własnego życia. Podczas tego spotkania nie prowadzi się dyskusji, nie poucza innych i nie komentuje się cudzych wypowiedzi, ale przede wszystkim słucha.
- Katecheza. Głoszona przez kapłana lub osobę świecką, może dotyczyć m.in. spraw życia duchowego, codziennych problemów, poznawania Pisma Świętego i nauczania Kościoła itp. Z wyjątkiem katechez wygłaszanych w ramach Seminarium Życia w Duchu (nazywanego też REO - Rekolekcjami Ewangelizacyjnymi Odnowy), które powinna przejść każda osoba we wspólnocie, tematyka uzależniona jest od zapotrzebowania grupy.
- Modlitwa wstawiennicza. Jeżeli ktoś prosi o szczególną modlitwę w jakiejś sprawie, członkowie wspólnoty lub specjalna grupa, prowadzą tzw. modlitwę z włożeniem rąk. Osoba zainteresowana klęka lub siada na krześle, a ekipa modlitewna kładzie ręce na jej głowie lub ramionach, prosząc Boga o rozwiązanie problemu. Doświadczenie pokazuje, że modlitwa taka jest bardzo owocna, pomaga w przełamaniu wielu oporów przed Bogiem. Czasem też jej skutkiem jest uzdrowienie fizyczne.

Zapraszamy do "Wspólnot hesed" co piątek o godzinie 18:00 w parafii pw. Opatrzności Bożej w Szczecinie

My nie zawsze jesteśmy poważni....

Kiedy już przychodzi czas na modlitwę- wyciszamy się, skupiamy myśli i powierzamy w opiece BMS, modlimy się o wszystkie nienarodzone dzieci, za ich decyzje ich matek. Każdego dnia słuchamy konferencji braciszka Mikołaja.

Jednak jak wszyscy się śmiejemy, żartujemy- bo nie tylko w powadze przychodzi do nas Pan, lecz w każdym momencie, czekajmy na przyjście Jego w każdej chwili.... On przyjdzie, nawet nie będziesz wiedział kiedy- więc CZUWAJ

Św. Władysławie- módl się za nami

niedziela, 6 lutego 2011

Przez modlitwe wspieramy naszych Biało-czerwonych


Nasza grupa brewiarzowa pamięta o naszych piłkarzach, wspiera ich swoimi modlitwami- miedzy nieszporami a kompleta [przesunięcia o 30 min z przyczyn oczywistych].

Jesteśmy drużyną brewiarzowa, tak samo jak drużyna piłkarska.
Jest nas 11nastu, brak rezerwy- bo nas nikt nie musi zastępować.
Trenerem jest- sam Jezus Chrystus :D

Sól ziemi, Światłość świata :)

Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

”jeśli sól utraci swój smak”: Czyli stanie się bezużytecz­na. Ściśle biorąc sól nie może utracić swojego sma­ku i pozostać nadal solą, jednak według judaizmu sól mogła zostać zanieczyszczona i nadawać się jedynie do wyrzucenia. Sól spełnia jednocześnie rolę przyprawy i środka konserwującego.

“niech świeci wasze światło”: Ew. Mate­usz wyciąga wnioski z przesłanek płynących z tra­dycji. Werset wskazuje na delikatną równowagę między wykonywaniem dobrych uczynków a niechlubieniem się z tego powodu lub niepoczytywaniem tego za zasługę. Postępowanie ucznia, opisane w pozostałej części, nie powin­no prowadzić do arogancji, lecz do nawrócenia wielu do „ojca waszego, który jest w niebie". W charakterystyczny dla siebie sposób Jezus zwraca się do Boga „Ojcze";
rozważanie zaczerpnięte z www.biblia.wiara.pl

sobota, 5 lutego 2011

Jeśli kochasz Boga, nie wstydź się Go....

Powiadasz, że kochasz mnie,
Powiadasz, ze ufasz mi,
jednak dlaczego się mnie wstydzisz???

Modlisz się w domu, w ukryciu... mówisz, że kochasz mnie- a jednak nie potrafisz dać świadectwa drugiemu człowiekowi o Mnie? A kiedy potępiają mnie na ulicy, ty się chowasz, dla czego mimo iż mnie kochasz- nie bronisz mojego słowa. Więc taka jest Twoja miłość?? A ja oddałem za Ciebie życie.
-Jezus




piątek, 4 lutego 2011

...modlimy się za BMS - a co to jest?

Centralnym punktem BMS - Bractwo Małych Stópek jest Modlitwa za Nienarodzone dzieci i Marsz dla Życia rozumiany nie tylko jako publiczna manifestacja poglądów, ale przede wszystkim jako wyraz głębokiej analizy nauki Kościoła Katolickiego i wierności Ewangelii Chrystusa. Jest promocją Życia, godności ludzkiej oraz tych wartości, które o niej świadczą. Ważnym jego aspektem jest również współodpowiedzialność za siebie nawzajem jak i nieustanna praca nad sobą organizatorów i uczestników. więcej ( na pasku bloga po prawej stronie link civitas christiana). Marsz dla Życia i BMS to zatem nie ogranicza się tylko do manifestacji, ale jego fundamentem jest szeroko rozumiana formacja, która trwa przez cały rok. W Marszu dla Życia każdy uczestnik nie tylko świadczy o swoim osobistym szacunku wobec życia, ale również inspiruje innych do aktywności w obronie życia. W tym masowym wiecu w każdym uczestniku budzi się poczucie mocy i nadziei, świadomość wywierania wpływu na kształtowanie się rzeczywistości społecznej oraz przekonanie budowania wspólnoty i solidarności w obronie fundamentalnych prawd o człowieku. Podczas tych masowych i pojedynczych spotkań narodziła się myśl aby była odprawiana Eucharystia 25 dnia każdego miesiąca w intencjach obrony życia. W czasie Eucharystii można podjąć Duchową Adopcję Dziecka Poczętego oraz wspólnie odmówić codzienną modlitwę za dzieciątko. Ta eucharystia jest sprawowana w Kościele św. Jana Ewangelisty nad Odrą w Szczecinie potocznie u Pallotynów.
My odpowiadając na Inicjatywę - BMSu - założyliśmy blog wspólnoty modlitewnej opartą o liturgię Godzin a wspierając Obronę Życia pragniemy was zaprosić na Nieszpory i Kompletę zakończoną rozważaniami około godz 22.30 tj. po Komplecie...Najdrożsi jeżeli człowiek zasypia przygotowując Siebie na kolejny dzień przez przygotowanie Swojego Ducha na Spotkanie z Nim jest łatwiej żyć..Może warto się zastanowić nad Tym lub wejść na Komunikator Skype i posłuchać Rozważań z Pisma Świętego..My zapraszamy..na początku rozważania głoszą Klerycy i Zakonnicy.. przyjdzie czas my w to wierzymy że będzie nas więcej i będzie głosił Nam konkretne rozważania i rozmawiał nad wartościami naszego życia ktoś kto chce bronić godność dziecka Bożego...

czwartek, 3 lutego 2011

Szukałem was, a teraz Wy przyszliście do mnie

Te słowa wypowiedziane 2 kwietnia 2005 r., w najtrudniejszym ludzkim teraz, teraz odchodzenia Ojca Świętego, obejmują cały pontyfikat Jana Pawła II, który był długą rozmową z nami, młodymi...
On zawsze nas szukał. Wychodził nam naprzeciw, pielgrzymował do krajów i miast,w których żyliśmy. Zapraszał na Światowe Dni Młodzieży. Chciał się spotkać z każdym. Na każdego chciał spojrzeć z miłością. Każdemu chciał opowiedzieć o Chrystusie. Mówił, że nam ufa, że w nas wierzy, że jesteśmy Jego nadzieją. I my widzieliśmy, że tak właśnie nas postrzega, że w Jego głosie nie ma nuty fałszu. I dlatego naszym młodzieńczym entuzjazmem żywiołowo odpowiadaliśmy na Jego wezwanie. Jeździliśmy za Nim, staliśmy pod Oknem, kiedy trzeba wchodziliśmy na drzewa i słupy, śpiewaliśmy, wiwatowaliśmy. Chłonęliśmy Jego słowo. Słuchaliśmy, kiedy mówił, jak nie umierać za życia. A kiedy umierał, uczyliśmy się, jak żyć. W godzinie śmierci i pogrzebu naszego Papieża przyszliśmy na place, do kościołów, do własnych serc. Chcieliśmy być wierni, i byliśmy. Teraz nadal Papież nas szuka. Woła każdego po imieniu swoim łagodnym i przynaglającym głosem. Woła bogactwem swojej nauki. A my czujemy w głębi, że i tym razem nie możemy Go zawieść. Że przyszedł czas, by czerpać ze skarbca Jego mądrości, by być na miarę nadziei pokładanej w nas przez Jana Pawła II. Ojciec Święty wiedział doskonale, czym biją nasze młode serca. Czuł, że szukamy odpowiedzi na podstawowe pytania, jak młodzieniec z Ewangelii, że szukamy nie tylko sensu życia, ale i konkretnego projektu, wedle którego to swoje życie mamy budować. Nie dziwił się, że najbardziej przemawiają do nas słowa o miłości, jak te, zawarte w Jego pierwszej encyklice: "Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa". Właśnie teraz, kiedy w naszym sercach rodzą się uczucia, kiedy potrzebujemy akceptacji i wsparcia, kiedy pragniemy być wysłuchani i kochani, przychodzimy do Jana Pawła II. Chcemy, by On był naszym przewodnikiem, by nam pokazał, jak budować prawdziwą miłość, taką do jakiej powołał nas Bóg, dawca miłości. Ojciec Święty wiedział, że za taką miłością chcą podążać nasze serca. I dlatego My podążajmy do Niego i pamiętajmy o Nim szczególnie 1 Maja podczas beatyfikacji która odbędzie się na Placu św Piotra w Rzymie przez Papieża Benedykta XVI.